Polecamy

Jak młodzi mają się odnajdywać na studiach?

2018-12-16

W dzisiejszych czasach nie warto zastanawiać się nad tym, czy powinno się iść na studia, ale myśleć o tym, jak mądrze i dobrze studiować wybrany kierunek. Jak więc ogarniać studia? Może dobrze jest obserwować oraz dopytywać innych studentów, a przede wszystkim tych, którzy dobrze radzą sobie ze zdobywaniem wiedzy?

 

Czy obecnie w Polsce szkoła średnie przygotowuje młodych ludzi do edukacji zdobywanej na poziomie studiów wyższych? Na pewno nauka w liceum bądź technikum jest od nich odmienna metodologicznie, a więc warto sobie przyswoić niektóre pomysły na sprawne opanowywanie wiedzy. Szczególnie, że nauka na wyższej uczelni odbywa w warunkach dużo mniejszej kontroli systemu edukacji nad studentem niż ma to miejsce w szkole średniej. Bo wiemy przecież, że studiować zawsze warto, a szczególnie ma to sens, jeśli zdobywanie wiedzy odbywa się na tych dobrych, renomowanych uczelniach wyższych.

Studia w renomowanej, warszawskiej Szkole Głównej Handlowej to liczne godziny wysiedziane na wykładach, aktywności na warsztatach i ćwiczeniach, ale także długie noce i dni spędzane w domowym zaciszu i w bibliotekach nad publikacjami naukowymi i konspektami.

Opinie na temat tego, jak męczące i pożerające czas bywają studia dzienne w Szkole Głównej Handlowej są jednak najróżniejsze wśród obecnych studentów tej uczelni. Na łamach swojego autorskiego bloga,
studentka Natalia Siejka polemizuje ze stereotypem, według którego kierunek o nazwie Globalny Biznes, Finanse i Zarządzanie w Szkole Głównej Handlowej to jedynie męcząca oraz bezustanna nauka w dzień i noc.

W autorskim wpisie na blogu, zatytułowanym
Jak ogarniam studia, Natalia Siejka stwierdza, że na kierunku Globalny Biznes, Finanse i Zarządzanie nauka nie jest czymś szczególnie przerażającym, szczególnie jeśli zastosujemy jakieś specyficzne metody przyswajania sobie wiedzy.

Natalia zdradza w swoim wpisie, że ten przez nią dobrze sprawdzony i skuteczny sposób zapamiętywania, to tworzenie podczas wykładów oraz podczas lektury publikacji niezwykłych, barwnych notek. Zapisków, które radują oczy ciepłymi kolorami i ułatwiają późniejsze ich przeglądanie.

Natalia wydaje się być w takiej kwestii autorytetem, bo jak zauważa na swoim blogu, nie pamięta roku edukacji, w którym nie przyznano by jej stypendium naukowego. Dlatego bezustannie towarzyszą jej ogromne ilości bajecznie barwnych zakreślaczy, markerów, flamastrów, długopisów, ołówków i kredek. Zdaniem młodej blogerki, właściwą podstawą przyjemnej i skutecznej nauki, jest więc przyjemna notatka!

Ciekawych, cennych wskazówek Natalii znajdziecie na jej blogu o wiele więcej! Zdaniem studentki, każdy z nas powinien umiejętnie rozróżniać wszystko, co będzie dla niego przyjazne. Dotyczy to zarówno wyboru kierunku, czy zajęć proponowanych przez uczelnie.

Polecamy